Każda sesja zdjęciowa to inna historia. Tym razem głównymi bohaterami byli Kasia i jej synek Kacperek. Na miejsce ślubnej sesji plenerowej wybraliśmy Lanckoronę. Dlaczego akurat tam? Ponieważ jest to miejsce pełne magicznych ogrodów i starych drewnianych budynków, które tworzą idealne tło do ślubnych sesji fotograficznych. Jak się okazało, oczarowało także Kacperka. Podczas sesji zdjęciowej w plenerze bardzo dobrze się bawił, a w przerwach od kolejnych zdjęć zajmował się nim Dziadek. Podczas tej ślubnej sesji zdjęciowej słońce świeciło bardzo mocno, promienie przebijały się przez liście pachnących drzew, dzięki czemu na twarzy Kasi powstawały malownicze cienie, które tylko potęgowały klimat tego miejsca. Oczywiście nie byłoby takiego efektu bez Kasi. Jej uroda jest wyjątkowa, bardzo delikatna i kobieca. Możliwość fotografowania jej i jej uroczego synka była dla mnie wielką przyjemnością. Efekty sesji zdjęciowej mnie urzekły – jest bardzo naturalna, ciepła, pełna elegancji i uroku. Mam nadzieję, że i Wam się spodoba. Zawsze staram się, by klimat panujący podczas sesji budził zaufanie. Tak naprawdę zaczyna się ona dużo wcześniej, niż pierwszy spust migawki. Wybór odpowiedniego miejsca do wykonania ślubnej sesji plenerowej jest tak samo ważny, jak oświetlenie czy pogoda. Musi także budować idealne tło, które odzwierciedla charakter Państwa Młodych.

       

       

      SHARE
      KOMENTARZ